(nie)Nasze miejsce na szczycie góry Ślęży

utworzone przez | 3.05.2017 | Organizacje |

Zawsze wymagam od organizacji publicznych transparentności, byłbym wielkim hipokrytą, nie postępując tak samo w przypadku Fundacji Słowianie 2.0. Dlatego przybliżę państwu sprawę działki na szczycie góry Ślęży w gminie Sobótka, którą licytował Wojciech Krystosiak w imieniu Fundacji Słowianie 2.0.
Gdy po raz pierwszy usłyszałem, że na szczycie Ślęży można wydzierżawić działkę, przepełniła mnie ogromna energia do działania. Któż by przeszedł obojętnie koło takiej okazji! Emocje opadły, gdy dowiedziałem się, o jaki teren chodzi. Istniały jednak inne ciekawe możliwości na wykorzystanie tego miejsca. O działkę na szczycie bądź przynajmniej w okolicy Ślęży staraliśmy (czyt. ja i Wojtek) się od ponad roku, dlatego tym bardziej chcieliśmy wziąć udział w przetargu.
Dnia 31 marca 2017 roku, Fundacja Słowianie 2.0 przy wsparciu organizacji takich jak telewizja internetowa NTV oraz społeczność Słowianie Ślężanie, reprezentowana przez Wojciecha Krystosiaka, przystąpiła i wygrała przetarg na dzierżawę działki o powierzchni 0,05 ha, na szczycie góry Ślęży za cenę 10 875 zł/rok. Połowę tej kwoty miał pokryć Wojciech Krystosiak, zaś do pokrycia drugiej części zobowiązała się telewizja NTV.
Przetarg był od samego początku pełen nieścisłości formalnych, wręcz absurdalnych, o których informowaliśmy Burmistrza Miasta i Gminy Sobótka. Mimo wątpliwości zgłoszonych przed przetargiem odbył się on zgodnie z zapowiedzią. Warto tu nadmienić, iż dopiero na sali, od osoby reprezentującej interesy spółki EmiTel, posiadającej nadajnik na szczycie Ślęży, dowiedzieliśmy się, że do działki nie ma dostępu. Jest ona ogrodzona a brama zamknięta na kłódkę. O tym jakże istotnym fakcie, urzędnicy nie raczyli poinformować ani w komunikacie o przetargu, ani też przed przetargiem.
Szybko się również okazało, że jedyny możliwy dostęp prowadzi przez własność firmy EmiTel, która jest właścicielem wspomnianego ogrodzenia i wcześniej dzierżawiła omawianą działkę. Co więcej, między Gminą Sobótka a spółką EmiTel toczyła się sprawa sądowa, dotycząca właśnie tej konkretnej działki. Nasuwa się więc oczywiste pytanie, dlaczego nieruchomość o spornym statusie prawnym została wystawiona na licytację? To farsa…
Wszystkie te rzeczy wystraszyły NTV na tyle, że chwilę po wygranym przetargu wycofali się z przekazania deklarowanej połowy kwoty na dzierżawę terenu. Bardzo mnie zniesmaczyła postawa pana Janusza Zagórskiego (twórca NTV), ponieważ można było wycofać się w trakcie, a nie już po wygranym przetargu. Mieliśmy 14 dni na podpisanie umowy i uiszczenie opłaty za dzierżawę. W tym czasie mogliśmy wytoczyć sprawę przeciwko Gminie Sobótka. Właśnie dlatego dwa dni później pojawiła się „zrzutka”, która zakończyła się na kwocie 810 zł (sporo brakowało do zakładanego celu), co mnie zupełnie nie dziwi. Nie były to działania odpowiednio przemyślane i jako prezes Fundacji Słowianie 2.0 nie powinienem brać w tym udziału.
Po przetargu dowiedziałem się, że rok wcześniej działka została wystawiona na sprzedaż za kwotę wywoławczą 1,5 mln zł! Burmistrz Miasta i Gminy Sobótka myślał najwyraźniej, iż firma EmiTel zechce zdobyć teren za wszelką cenę ze względu na jego kluczową rolę jako drogi dojazdowej do nadajnika. Srogo się pomylił. Na przetargu podobno nikt się nie pojawił.
Miesiąc(!) od wygranego przetargu otrzymaliśmy list od Burmistrza Miasta i Gminy Sobótka, iż odstępuje on od podpisania umowy ze względu na pojawienie się nowych (cóż za bzdura…) okoliczności uniemożliwiających korzystanie z działki. Zobowiązano się zwrócić nam wpłacone przed przetargiem obowiązkowe wadium w kwocie 804 zł. O zwrot prosiłem się przez miesiąc, aż w końcu dokonali przelewu.
Wesprzyj nas

Dzięki Tobie możemy się rozwijać!