Higiena na obrzędach rodzimowierczych

utworzone przez | 24.04.2018 | Kultura i historia | 0 komentarzy

Temat, z którym nie zetknąłem się nigdy wcześniej, a osobiście uważam, że jest on bardzo ważny. Higiena podczas obrzędów. Dla niektórych może być to temat nieco drażliwy, bo jak można nie ufać braciom i siostrom wchodzącym do kręgu. Otóż można, a czasem nawet trzeba zachować, chociaż odrobinę czujności. O ile sprawa w małych grupach, gdzie wszyscy się znają i sobie ufają, jest prosta, o tyle już niekoniecznie, gdy pojawiają się nowe osoby i występuje częsta rotacja.

Nie ma co ukrywać, nie po każdym chciałbym się napić, zwłaszcza jak danej osoby nie znam. Tak samo nie chciałbym dzielić się naczyniem, gdy mam pokaleczone wargi a przyznam, że czasem, choć staram się pilnować, to je obgryzam. Ciężko pije się z naciętą wargą, nie chcąc dotykać brzegów rogu podczas spożywania miodu w kręgu. Raz mi się już tak zdarzyło, co prawda nie jestem nosicielem żadnego paskudztwa, ale mimo wszystko nie czułem się komfortowo. Co, jednak gdy ktoś jest chory, niekoniecznie na coś groźnego, wystarczy zwykła opryszczka. To dość nieprzyjemne. Sądzę, że osób myślących podobnie jest znacznie więcej, ale oczywiście nie wypada odmówić miodu, będąc już w trakcie obrzędu.

Czym można się zarazić i jakie jest ryzyko?

Istnieje bardzo dużo patogenów, które mogą zostać przekazane innej osobie po spożyciu trunku z tego samego naczynia. Większość „niebezpieczeństw” jest jedynie nieprzyjemna w przebiegu i nie zagraża życiu. Można tu wymienić na przykład zakażenie opryszczkowe, mononukleozę zakaźną czy anginę. Nie zapominajmy też o zakażeniu przewodu pokarmowego, zwanego także grypą jelitową lub grypą żołądkową, którą bardzo łatwo się zarazić zwłaszcza używając tych samych naczyń.

Jak temu zaradzić?

Tradycją jest, że obrzędowego miodu powinien skosztować każdy w kręgu. Nie jest jednak koniecznością, aby robić to z jednego rogu. Żerca może nalać każdemu z obecnych do własnego rogu bądź innego odpowiedniego naczynia. Możecie spytać, jak to do innego naczynia? Warto zachować pewną specyfikę, która skłania się ku spożywaniu miodu z rogu, ale nie koniecznie naturalnego i uważam, że nie jest to też sztywna reguła. Jednocześnie chyba wiadomo, że jednorazowy kubeczek czy stalowy kubek turystyczny lub szklanka to nie najlepsze naczynie na spożywanie uświęconego trunku. Dlatego wyjątkiem od rogu może być tylko klimatycznie zdobiony kubek bądź drewniany kufel.

Aktualizacja: Istnieją grupy rodzimowiercze, w których Żercy nie dopuszczają możliwości przelewania miodu do innego naczynia, twierdząc, iż jest to przekroczeniem tak zwanej strefy sacrum. Innymi słowy, w przekonaniu niektórych rodzimowierców taka czynność to obraza dla Bogów. Zgoda, szanuję takie podejście, bo to prowadzący obrzęd Żerca ustala zasady, ale trzeba mieć również na uwadze, że każdy może nieco inaczej postrzegać pewne elementy zarówno samego rytuału, jak i szacunku do Bogów.

Co w takim razie można zrobić, jeśli z jakiegoś powodu nie chcemy pić z jednego rogu? Można ulać miodu do świętego ognia, nie spożywając go. Informacja o takiej możliwości powinna zostać udzielona wszystkim w kręgu przed obrzędem lub „puszczeniem” rogu.

Takie podejście jest dobre, ale moim zdaniem wyłącznie w grupach, gdzie wszyscy się znają. Obrzędy rodzimowiercze przyciągają coraz to nowe osoby, staja się bardzo liczne. Ufanie, że każda nowa osoba w kręgu będzie w porządku wobec nas, jest trochę naiwne.

Gdzie i jaki róg można kupić?

Rogi naturalne można nabyć podczas różnych festiwali o tematyce słowiańskiej i wikińskiej. Jednym z nich jest Festiwal Słowian i Wikingów na Wolinie. Istnieje również możliwość zamówienia rogu przez internet, w celu nabycia tą drogą, warto zapoznać się z ofertą Ezobazar czy Onegdaj. Za pojemność bliską przeciętnej szklanki (około 250 ml) zapłacimy nie więcej jak 100 zł. Pamiętajcie, by zwracać uwagę na to, czy róg jest odpowiednio obrobiony i tym samym przystosowany do picia, obróbka jest również niezwykle ważna dla jego trwałości.

Na rogach naturalnych możliwości się nie kończą, można również nabyć róg ze stali lub tworzyw sztucznych. Najciekawszą ofertę prezentuje tu moim zdaniem słoweńska firma Zkotz. Kilka lat temu za pośrednictwem amerykańskiego serwisu crowdfundingowego Kickstarter, Anze Miklavec (prezes Zkotz) zebrał ponad 450 tys. dolarów na budowę marki Goat Story, której głównym produktem do dziś jest Goat Mug, czyli róg o właściwościach termicznych. Termos w kształcie rogu promowany jako róg do kawy sprawdzi się równie dobrze w przypadku innych płynów. Goat Mug można kupić na stronie Goat Story, dostępnych jest kilka kombinacji kolorystycznych oraz dwie pojemności 350 i 470 ml. Za tę pierwszą zapłacimy około 118 zł, cena za dodatkowe mililitry różni się nieznacznie, bo przyjdzie nam dopłacić zaledwie 10-15 zł.

Higiena podczas obrzędów.

Alternatywnie można zamówić chińską wersję z AliExpress lub Gearbest, których ceny zaczynają się od 60 zł (230 ml) lub 80 zł (330 ml) do niewiele ponad 90 zł. Osobiście polecam jednak dołożyć kilka dyszek i zamówić oryginał z Goat Story.

Jak nie róg to co?

Rogi pitne, zwłaszcza te naturalne pozwalają poczuć klimat prawdziwego słowiańskiego obrzędu z czasów naszych przodków, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zaopatrzyć się w dobrze wyglądający kubek lub kufel. Wybór jest bardzo duży.

Kufel z wilkiem za trochę ponad 60 zł w sklepie Gearbeat.

Kufel dębowy z wkładem ze stali nierdzewnej za 55 zł w sklepie Wojdrew.

Sława!

Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć, że nie mam zamiaru nikomu narzucać zasad postępowania i tego samego wymagam od drugiej strony. Felieton jest jedynie wynikiem moich obserwacji jako osoby, która uczestniczyła w wielu obrzędach różnych grup z niemal całej Polski. Oczywiście to Żerca decyduje, jak ma przebiegać prowadzony przez niego obrzęd i ma pełne prawo do egzekwowania wewnętrznych zasad grupy.

Warto jednak w przypadku otwartych obrzędów poinformować przybywające osoby o panujących zasadach, bo istnieją pewne niuanse obrzędowe, które mogą wywołać niepotrzebne nieporozumienia.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, udostępnij go znajomym. Możliwe, że niedługo dokonam zakupu kilku rogów i kufli zarówno naturalnych, jak i z tworzywa, by przygotować dla was ich szczegółowe porównanie (jakość i użyteczność).

Znacie jakieś inne sklepy z rogami, ciekawymi kuflami lub kubkami? Dajcie znać w komentarzu.

Wesprzyj nas

Dzięki Tobie możemy się rozwijać!